piątek, 25 lipca 2014

nowe media

W dzisiejszym świecie trudno jest zdefiniować  co tak naprawdę jest "nowe" a co "stare". Całkiem niedawno internet był nowością, dziś zalicza się on do "nowych starych mediów" tak samo jak komputer, sms, telefon, poczta elektroniczna czy dvd. To wszystko to już przeżytek, skończył się czas świetlności meilowania, czatowania czy zrzucania filmów na pendrive. Teraz w "modzie" są tzw. social media - media rozumiane jako dostępne przede wszystkim za pomocą internetu lub urządzeń mobilnych do takich wliczamy wszystko to za pomocą czego możemy komunikować się z ludźmi, tworzyć nowe społeczności lub odnajdować nowych znajomych. Funkcję social mediów możemy zobaczyć np. za pomocą instagram'a, facebooka, myspace, youtube, blogger'a.. Teraz wszystko da się zastąpić komunikacją zapośredniczoną za pomocą komputera. Różne portale pełnią rózne zadania, blogger ma za zadanie wymiane zdań, podzielenie się własnymi poglądami na jakiś temat, youtube natomiast to współdzielenie się śmiesznymi filmikami, vlogami, muzyką czy nawet długometrażowymi filmami. Social - słowo to ma na celu zrzeszanie grup ludzi, tworzenie ich a w głównej mierze komunikowanie się. "Mark Zuckerberg, jako student Uniwersytetu Harvarda, 4 lutego 2004 stworzył wraz z grupą studentów serwis społecznościowy on-line TheFacebook, w ramach którego zarejestrowani użytkownicy mogą odszukiwać i kontynuować szkolne znajomości oraz dzielić się wiadomościami i zdjęciami. Utworzenie kodu źródłowego strony zajęło mu 2 tygodnie. Serwis bardzo szybko uzyskał ogromne zainteresowanie wśród studentów i osiągnął sukces na Harvardzie. Ponad ⅔ studentów zarejestrowało się na nowo powstałej stronie już w pierwszych 2 tygodniach jej funkcjonowania.Wówczas Zuckerberg zdecydował się rozszerzyć zasięg serwisu na inne szkoły"" Teraz dzięki facebookowi czyli formie "nowych mediów" możemy dowiedzieć się co kto robi w danym momencie, "Zdaniem Susan Greenfield, neurobiologa z Oxford University stworzyliśmy pokolenie „obłąkanych”, nie jesteśmy w stanie skoncentrować się na dłużej i jak dzieci wciąż domagamy się informacji zwrotnej i uwagi." To trafne określenie, każdy z nas wystawia posty typu " jestem super, dobry melanż" oczekując 1000 lajków. Wielu internautów, tylko czeka na post jakiegoś znajomego, żeby dowiedzieć się co u niego, gdzie w realnym świecie osoby te widział się zaledwie dwa razy... Pisząc "jestem gruba" oczekujemy, że kolejni internauci napiszą nam super figura.. Na instagramie modnie jest napisać #likeforlike ta sama zasada działa na facebooku "dasz mi lajka ja też Ci dam bo to fajne". Chociaż facebook ma też wiele zalet, ale dla każdego jego zalety są inne. Niedługo nawet apki na telefon wygryzą wiele zawodów. Czytając artykuł na temat aplikacji pozwalającej znaleźć kierowców gotowych do podwiezienia Cię w wybrane miejsce,gdzie nie musisz nawet posiadać przy sobie gotówki, bo numer karty płatniczej załatwia za Ciebie sprawe, jestem w szoku i lekkim strachu, bo gdy aplikacja stanie się popularna na miare facebooka zawód taksówkarza wyginie a wsiadanie do samochodu obcej osoby, żeby podwózł Cię z przystanku do domu, stanie się tak samo niebezpieczne jak podróżowanie autostopem przed siebie,jednak już powoli społeczeństwo zaczyna się przekonywać do wszystkiego co jest oparte tylko i wyłącznie na zaufaniu, bo żadnej pewności nikt nam nie da, że kierowca, który nas podwozi nie był karany czy nie jest osobą niezrównoważoną psychicznie, tak jak nie ma pewności, że nowo poznania osoba, z którą chcesz spotkać się w świecie realnym nie nazywa się "Józek i nie jest gwałcicielem"... Translatory wygryzły słowniki, ebooki książki a facebook normalne komunikowanie się w świecie realnym. Jak bardzo się jeszcze cofniemy myśląc, że idziemy do przodu? Czy może progres jest tak wielki, że aż przytłaczający? :)

One, two, three One, two, three drink.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz